JAKE11

Amerykański samolot zwiadu elektronicznego Boeing RC-135W Rivet Joint, który sfotografowałem na samym początku agresji rosyjskiej na Ukrainę. Codziennie tego typu samoloty latają nad naszymi głowami, patrzą, słuchają i przekazują cenne dane mądrym ludziom, którzy następnie przekazują, co trzeba naszym dzielnym sąsiadom.

United States Air Force electronic reconnaissance plane, Boeing RC-135W Rivet Joint, that I photographed at the beginning of the Russian invasion on Ukraine. Everyday that kind of planes are flying over our heads, watching, listening and passing precious data to some smart people, that pass the relevant information to our brave neighbours.

Loty samolotów zwiadowczych można na bieżąco obserwować na portalach takich jak flightradar24. Zazwyczaj są w TOP10 najbardziej śledzonych przez użytkowników portalu.

Flights of the reconnaissance planes are visible in real time on portals like flightradar24. Usually they can be found in TOP10 most tracked flights.

W poszukiwaniu kulików wielkich.

In Search of Eurasian Curlews.

Na początek uwaga – poniższy wpis zawiera zdjęcia ptasiego gniazda wraz z jajami. Jeśli to czytasz, to zakładam, że na sercu leży Ci dobro ptaków – pamiętaj zatem, aby na własną rękę nigdy nie zbliżać się do gniazd, żeby uniknąć uszkodzenia gniazda, straszenia ptaków, co może skutkować porzuceniem gniazda lub pozostawienia śladu, który może sprowadzić drapieżniki do gniazda. Poniższe zdjęcia zostały zrobione pod okiem profesjonalisty!

Let’s start with an important message – below entry includes photos of a bird nest with eggs. If you are reading this then I assume that birds well-being is important to you – please remember to never get near a nest on your own to avoid doing any damage to it, scaring the birds that may cause them to abandon the nest or leaving a trace or footprints that may lead the predators to the nest. Below photos were taken under the eye of a professional!

Ostatnio kolega, zawodowy przyrodnik, doceniając moje szczęście nowicjusza i (może odrobinkę) potęgę lustrzanki z teleobiektywem, zaprosił mnie na poszukiwanie kulików wielkich. Pogoda nie zapowiadała się zbyt fotograficznie, ale wiedziony ciekawością, nie mogłem odmówić.

Recently, a friend of mine, a professional naturalist, counting on my novice’s luck and (maybe a little bit) the might of a DSLR with a telephoto lens, invited me for a search for the Eurasian curlews. The weather was not going to be very photographic, but I was too curious to let him go without me.

Odwiedziliśmy cztery miejsca. W okolicy Wiśniewa widzieliśmy jednego kulika, ale z bardzo daleka i niestety szybko go straciliśmy z oczu. W kolejnym miejscu nie było nic, w trzecim też, ale na pocieszenie widzieliśmy trzy bieliki.

We visited four places. Near Wiśniew we saw one curlew, but from very far away and unfortunately we lost if quite fast. In the next location was nothing and in the third the same with a small consolation prize in the form of three white-tailed eagles.

W okolicy Latowicza, podczas powolnej jazdy samochodem po polnej drodze, udało mi się wypatrzyć spacerującego po polu ptaka – szczęście nowicjusza ponownie zadziałało!

Near Latowicz, during a slow ride in a car on a field road, I spotted a bird walking on a field – my novice luck worked again!

W pewnym momencie został on wystraszony przez krążącego myszołowa, ale po chwili powrócił na pole.

At some point it got scared by a buzzard circling above, but after a moment it came back to the field.

Wyglądało na to, że mamy do czynienia z samcem, a mój kolega zaczął zastanawiać się czy przypadkiem nie ma w okolicy samicy w gnieździe. Po długim przeczesywaniu okolicy lornetkami, znalazł ledwie wystającą z trawy głowę.

It seemed that we were dealing with a male and my friend started wondering if there is a female in a nest nearby. After long search with the use of binoculars, he spotted a head in the grass.

Okazało się, że była zaledwie jakieś 10 metrów od nas. Ptak wyraźnie poprawiał gniazdo lub jajka. Byliśmy pewni, że udało nam się znaleźć gniazdo! Poczekaliśmy aż samica zejdzie z gniazda i udaliśmy się do niego, uważając, żeby nie wydeptać ścieżek w polu, które mogłyby doprowadzić drapieżniki do jaj.

It turned out that the female was only about 10 meters away from us. The bird was most probably amending the nest or the eggs. We were sure now that we found the nest! We waited until the female decided to leave the nest and we went to it trying not to create any paths in the field that could lead any predators to the eggs.

Jak widzicie, w gnieździe znajdowały się trzy jaja. Kuliki przeważnie składają cztery, więc w ciągu paru dni powinno pojawić się kolejne. Kolega przewidywał, że prawdopodobieństwo sukcesu lęgowego w takim miejscu jest nikłe. Gniazdo znajdowało się w zbożu, zaledwie kilka metrów od drogi. Za każdym razem, gdy ktoś z okolicznych domostw będzie szedł drogą, ptaki będą schodziły z gniazda, przez co będą doskonale widoczne dla gniazdujących nieopodal wron, a także innych drapieżników będących w okolicy.

As you can see we found three eggs. Curlews usually lay four, so in the following few days a fourth egg was expected. My colleague was saying that the probability of a breading success in such a place was extremely low. The nest was located in crops only a few meters from a road. Every time someone from the nearby houses would walk the road the birds would leave the nest and that would be a clear sign of a meal to the crows nesting nearby – or any other predators in the area.

Jak w takim wypadku można zwiększyć szanse na to, że przynajmniej część młodych przeżyje? Najlepiej jest poczekać aż pojawi się czwarte jajo i wtedy dwa z nich zabrać do inkubatora. Ptaki dwóch pozostałych jaj nie porzucą, a my mamy niemal pewność, że przynajmniej dwa młode przeżyją i trafią na wolność. Czy ostatecznie takie rozwiązanie zostało wybrane, na moment pisania tego wpisu, nie wiem.

What can be done to increase chances of at least a part of the young to survive? It’s best to wait till the fourth egg appears and then take two if them into an incubator. The birds will not abandon two remaining eggs and we will be almost sure that at least two birds will live to find freedom after a few weeks. Till the moment of writing this I was not aware it this solution was chosen.

Krzyżówki.

Mallards.

Zerknijcie na poniższe zdjęcia krzyżówek, jakie udało mi się zrobić w lutym. Kolorowe samce szybko przyciągają wzrok, prawda? A ile czasu zajęło Wam zauważenie samicy?

Have a look at the below photos of mallards that I took in February. Colourful males attract the eye very quickly, don’t they? And how much it took you to spot a female?

Sarny z bliska.

Roes Up Close.

W ostatni czwartek, podczas spaceru, spotkałem stado saren. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu udało mi się podejść do nich bardzo blisko. Chylące się ku horyzontowi słońce miałem dość nisko za plecami, a jednocześnie wiatr wiał od stada w moją stronę. Okazało się, że to wystarczyło, żeby bez jakiejkolwiek osłony podejść do saren na odległość mniej więcej 50 metrów. Może trochę mniejszą. Jak widać na zdjęciach zwierzaki uważnie patrzyły w moją stronę, przypuszczalnie słysząc migawkę, ale nie uciekały. Dopiero gdy zacząłem się wycofywać zostałem zauważony i stadko odbiegło kilkaset metrów dalej.

Last Thursday, during a walk, I met a herd of roe deer. To my great surprise I managed to get to them very close. The sun that was already getting low, was low behind my back and the wind was blowing from the direction of the roes to me. It turned out that it was enough to get as close as 50 meters (maybe a bit less) to the herd without hiding behind anything. As you can see on the photos the animals were looking in my direction as they probably heard the shutter clicking but were not running away. Only after I started to move away when I was spotted and the herd run several hundred meters away.

Celebrytka z północy.

A Celebrity from the North.

Jakoś na początku zimy gruchnęła wieść, że niedaleko miejscowości Krynki koło Białegostoku pojawił się niezwykle rzadki u nas ptak – sowa jarzębata. Zrobiło się o niej głośno i zaczęły się masowe zjazdy wszelakich fanów ptaków. Ludzie zjeżdżali z całej Polski, a niektórzy i zza granicy – specjalnie, żeby zobaczyć tego ptaka.

Some time, at the beginning of the winter news came to me about a very rare bird that was spotted near Krynki near Białystok. It was a northern hawk owl. Everyone in the nature community was talking about it and people started coming from all over Poland and sometimes even abroad – all that to see that one bird.

Słysząc co nieco o takich zjazdach nie planowałem brać w tym udziału, ale niespodziewanie zadzwonił do mnie znajomy z informacją, że następnego dnia (9 stycznia 2022) jedzie „na sowę” i pytaniem czy nie chciałbym się dołączyć. Po chwili namysłu stwierdziłem, że pojadę – trochę wiedziony chęcią zobaczenia celebrytki z dalekiej północy, a trochę ciekawością jak wygląda taki ornitologiczny „event”.

Hearing some strange stories about such events I was not planning to take part of it, but suddenly a colleague called me telling that he was going „for the owl” the next day (9 January 2022) and asked if I wanted to join him. After giving it a short thought I decided to go – partly because I was curious of the bird and partly because I wanted to see such an ornithological „event”.

Na miejsce dojechaliśmy tuż przed wschodem słońca po czterech godzinach jazdy. Na miejscu było już kilka samochodów i cały czas dojeżdżały kolejne. Szybko wypatrzyliśmy nasz cel – sowa siedziała na czubku jednego z drzew w niewielkim lasku i obserwowała sąsiadującą z nim uprawę rokitnika.

We arrived just before sunrise after four hours of driving. There were already a few cars and more were coming. We spotted our bird quite fast – it was sitting at the top of a tree in a small forest and was observing a nearby field of hippophae rhamnoides also know as sea-buckthorn.

Sowa nie wydawała się przejmować rosnącą liczbą fotografów i obserwatorów choć nie chciała też opuścić swojego miejsca. Podczas zwiedzania pola rokitnika, który notabene widziałem po raz pierwszy udało mi się wypatrzeć dzwońce, które dość szybko stwierdziły, że wśród krzaków kręci się zdecydowanie za dużo ludzi i postanowiły się ewakuować.

The hawk owl didn’t seem to be worried by the growing number of photographers and observers but was also not leaving it’s spot. I decided to take a look around the field of sea-buckthorn (which I also saw for the first time) and I spotted some greenfinches, that quite quickly decided that too many people start to wonder around the field and flew away.

Droga oddzielająca lasek od rokitnika szybko wypełniała się samochodami, a pole fotografami. Niektórzy, tak jak ja, nudząc się w oczekiwaniu na jakiś ruch sowy postanowili poszukać innych kompozycji.

The road between the forest and the sea-buckthorn was quickly filling with cars and the field with photographers. Some of them, just like me, being bored waiting for the owl to move, decide to look for some other compositions.

W końcu sowa postanawia się ruszyć. Kilkudziesięciu fotografów pędzi za nią. Ja na początku obserwuję co się dzieje i zastanawiam się kiedy ptak spłoszony odleci… Ale co to? Ludzie podchodzą na odległość pewnie mniejszą niż 10 metrów, a ptak zdaje się nie zwracać na nich uwagi. W końcu i ja zaczynam fotografować.

At last the owl decided to make a move. A few dozens of photographers was chasing it. At first I was watching that show and was wondering then the scared bird will fly away… But what is it? People are getting probably as close 10 meters to it and the bird doesn’t seem to care. Finally I decide to join and take some photos.

Po kilku takich takich sesjach fotograficznych jestem pod coraz większym wrażeniem tego ptaka. Zastanawiam się skąd ten oszałamiający brak strachu przed ludźmi. Przecież do gniazdującego wśród ludzkich siedzib bociana nie da się podejść na bliżej jak jakieś 30 metrów, a tu podejście na jakieś 7 metrów nie stanowi problemu. Ludzie zdają się być sowie całkowicie obojętni – mam wrażenie, że bardziej niekomfortowo ja się czuję z tym jak blisko do niej podchodzimy niż ona.

With each session like that I’m getting more and more intrigued by the bird. I’m wondering how come it’s not afraid of people. White storks nest among human settlements and one can’t approach one for less than 30 meters and yet this owl has no problem with people coming probably as close as 7 meters to it. People seem to be totally transparent to the owl – I’m under an impression that I’m more uncomfortable with how close were getting to it than the bird.

Gdy sowa na dłużej znika w zagajniku zabijam czas fotografując gile. To moje pierwsze fotograficzne spotkanie również z tymi ptakami.

When the owl disappears in the forest for longer I kill the time photographing bullfinches. It my first photographic encounter with those birds too.

Podczas jednej z wizyt w rokitniku sowa łapie zdobycz. Co niektórzy zaczynają podchodzić bardzo blisko, ale inni wołają, żeby dali jej spokojnie zjeść. Sowa ponownie nie wydaje się zbyt przejęta kilkudziesięcioma wycelowanymi w siebie obiektywami.

During one of its visits to the sea-buckthorn the owl catches pray. Some of the photographers go very near to it, but others are calling them to step away and let the owl eat in peace. The owl once again seems not to care about all those lenses pointed its way.

Szkoda, że nie zrobiłem żadnego zdjęcia tłumu fotografów, bo wyglądało to momentami dość komicznie. Myślę, że mogło być tam do 50 osób, które, gdy tylko sowa zlatywała na pole rokitnika w poszukiwaniu zdobyczy, natychmiast pędziły w poszukiwaniu najlepszego ujęcia. Często ciężko było zrobić takie zdjęcie, żeby nie było w nim widać innego fotografa stojącego z drugiej strony.

It’s quite unfortunate that I didn’t take any photo of the crowd of photographers because it was quite comical. I think that there could be about 50 people, that every time the owl was flying down into the field of sea-buckthorn in search for pray, were rushing towards it with hope of finding the best composition. Very often it was hard to take a pic with no other photographer in it.

Wiele osób, w tym my, postanowiło zostać do zachodu słońca. Kolega ze stałką 600 mm f/4 spodziewał się ciekawych ujęć na tle kolorowego nieba podczas zachodu. Ja ze znacznie słabszym sprzętem nie spodziewałem się jakichś oszałamiających rezultatów, ale mimo mrozu starałem się być dzielny i w czasie mniejszej aktywności sowy ponownie fotografowałem gile.

Quite a few people, including us, decided to stay till sunset. My friend with a 600 mm f/4 lens was expecting very interesting shots with the colourful sky during the sunset. I, having much worse equipment, wasn’t expecting any special results, but despite the cold I decided to be brave and during the periods of the owl’s inactivity I was shooting the bullfinches.

Gdy nadszedł zachód słońca sowa zleciała w rokitnik i zaczął się fotograficzny szał – niebo było piękne. Mimo, że było już całkiem ciemno i musiałem znacząco podbić czułość matrycy udało mi się zrobić nawet zdjęcie, z którego jestem dość zadowolony. Jak się Wam podoba?

When the sunset came the owl came down into the see-buckthorn and a photographic frenzy begun. Despite it was quite dark and I had to bump the sensitivity of the sensor I managed to take a photo that make me quite happy. How do you like it?

Podsumowując, muszę przyznać, że wyjazd był całkiem ciekawy. Nie zauważyłem jakichś wątpliwych moralnie zdarzeń, jak na przykład wabienie sowy przywiązaną na sznurku żywą myszą, choć uzyskałem z pewnego źródła potwierdzenie, że takie rzeczy mają czasem miejsce. Czasem jedynie miałem wrażenie, że część fotografów podchodziła za blisko, choć, jak już wspominałem wcześniej, ptak zdawał się mieć to gdzieś.

I must say that the trip was quite interesting. I didn’t see any unethical behaviours, such as baiting the owl with a live mouse on a string, that I heard about before but I was told that such things do actually happen sometimes. The only annoying thing was that I felt that many photographers were getting to clost to the bird – but as I already said, the owl didn’t seem to care.

Nie spodziewam się, abym w przyszłości samodzielnie jeździł na takie wyjazdy bo to trochę nie moja bajka. Zamiast cały dzień sterczeć w jednym miejscu z tłumem innych ludzi wolę jednak samotne, spokojne wyprawy z aparatem.

I don’t believe that in the future I’ll decide to go to such events on my own as it’s basically not my story. Instead of standing for a whole day in the same spot with a crowd of other pohotographers I prefer lonely, quiet walks with a DSLR.

Obraz na podstawie mojego zdjęcia.

A Painting Based on my Photo.

Dziś sie dowiedziałem, że na podstawie jednego z moich zdjęć powstał obraz. Fajnie, że moje prace potrafią inspirować. Wszystkich użytkowników Instagrama zachęcam zaś do polubienia bo obraz jest naprawdę bardzo ładny!

Today I learned that based on one of my photos a painting was made. It’s really nice that my works can inspire. If you’re an Instagram user please consider giving the painting a like as it looks really awesome!

Dla porównania moje zdjęcie:

My photo for comparison:

Witam ponownie!

Hello Again!

No i klops… Wszystko się pokaszaniło, blog padł. Zresztą nie tylko blog. A że szewc w dziurawych butach chodzi to się okazało, że backupy są nieużywalne… Szkoda gadać.

So it happened… Everything went in pieces, the blog went down. Well, not only the blog. And in compliance with a polish saying that a shoemaker walks in leaky shoes it turned out that the backups I made are useless… Well, it’s not worth to talk about.

Wszystkich odwiedzających przepraszam za problemy – postaram się jak najszybciej przywrócić wszystkie wpisy – nie będzie to proste, ale mam nadzieję, że się uda.

I’m really sorry to all of the visitors for the problems – I’ll try to recover the posts as fast as possible – it won’t be easy, but I hope I’ll be able to do that.

Zapraszam do odwiedzin!

Welcome back!