Kwiczoł szuka robali.

English below in blue.

Ostatnio obserwowałem jak kwiczoł szuka robali. Wydaje mi się, że zanosił je swoim młodym, bo nie zjadał ich na miejscu tylko z dziobem pełnym dżdżownic odlatywał i po chwili wracał po kolejną porcję. Zaciekawiło mnie jak przygotowywał sobie te robale tak aby jak najwięcej przenieść przy jak najmniejszej liczbie kursów – odkładał je na ziemię, chyba rozrywał i z powrotem brał do dzioba. Z jedną dżdżownicą w dziobie łapał kolejną i dopiero z dziobem wypchanym po brzegi odlatywał.

Recently I had an opportunity to watch how a fieldfare is hunting for worms. I think it was taking them to it’s young as it didn’t eat them right away but was flying away with it’s beak full and then coming back for more. It was very interesting to see how it was preparing it’s catch to take as much as possible with one go -it was putting them on the ground, probably ripping them apart and then taking into it’s beak again. With one worm in it’s beak it was catching another one and only when it couldn’t fit more it was flying away.


Powyższe zdjęcia licencjonowane są na zasadach CC BY-NC-ND 3.0.

Above images are licensed under CC BY-NC-ND 3.0.

Portret kazuara.

English below in blue.

Dziś całą rodzinką wybraliśmy się do warszawskiego zoo. Jak zwykle było na co popatrzeć. Mi w obiektyw szczególnie wpadł kazuar. Prawda, że ładnie wyszedł?

Today me and my family went to the Warsaw Zoo. As usual there was plenty to see – for example we met this very photogenic cassowary. Don’t you think it looks really nice?


Powyższe zdjęcia licencjonowane są na zasadach CC BY-NC-ND 3.0.

Above images are licensed under CC BY-NC-ND 3.0.

Pokląskwa.

English below in blue.

W czwartek spotkałem nieznanego mi wcześniej małego ptaszka – z tego co udało mi się ustalić jest to dorosły samiec pokląskwy. Bardzo podoba mi się ta nazwa!

On Thursday I met a little bird that I didn’t know before – I managed to identify it as an adult male of a whinchat.


Powyższe zdjęcie licencjonowane jest na zasadach CC BY-NC-ND 3.0.

Above image is licensed under CC BY-NC-ND 3.0.

Muchołówka żałobna.

English below in blue.

Wczoraj w lesie niedaleko Jaty spotkałem takiego małego ptaszka. Po pewnych problemach z identyfikacją udało się ustalić, że to samica muchołówki żałobnej.

Yesterday in the forest near Jata I met this little bird. After some trouble with identification it finally turned out to be a european pied flycatcher.


Powyższe zdjęcia licencjonowane są na zasadach CC BY-NC-ND 3.0.

Above images are licensed under CC BY-NC-ND 3.0.

Poranek na mokradłach.

English below in blue.

W poniedziałek rano ponownie miałem okazję odwiedzić mokradła niedaleko Jaty koło Łukowa. Minęło już trochę czasu od wschodu słońca i złota godzina dobiegała końca, ale światło nadal był bardzo ładne.

In the Monday morning I had another chance to visit the marsh grounds in the vacinity of Jata near Łuków. It was well after sunrise and the golden hour was ending but the light was still really nice.

Już na samym początku dostrzegłem sarnę biegnącą w stronę lasu. Na chwilę się zatrzymała, ale nie wydawała się szczególnie zaniepokojona moja obecnością. Przez chwilę nawet zastanawiałem się czy mnie zauważyła, ale to raczej nie mogło budzić wątpliwości – mimo, że byłem blisko lasu to doskonale oświetlało mnie wschodzące słońce.

At first I saw a roe deer running in the direction of the woods. It stopped for a moment, but didn’t look very disturbed with my presence. For a minute I was even wondering if it spotted me, but that was quite obvious – although I was near the forest edge I was well lit by the rising sun.

Gdy sarna zniknęła w oddali zacząłem obserwować bliższe otoczenie. Śpiewał jakiś ptak – okazało się, że to siedzący na pobliskim krzaku trznadel.

When the roe disappeared far away I started to observe my nearest surroundings. A bird was singing – it was a yellowhammer that was sitting in the nearby bush.

Jakieś 200 metrów dalej zaczynały się mokradła. Spokojnym krokiem skierowałem się w ich stronę. Słyszałem klangor żurawi – byłem zadowolony po to głównie je szedłem zobaczyć. Kolejna godzina była ucztą dla oczu i uszu. Oprócz żurawi widziałem również dzikie kaczki, które co u rusz zrywały się do lotu i okrążały mokradła.

About 200 meters further the marshes start. I walked in their direction with caution. I heard the cranes clanging – that made me very happy as seeing them was my primary goal during this trip. The next hour was a feast for eyes and ears. Besides the cranes I saw wild ducks, that were getting in the air and flying around the marsh ground.


Powyższe zdjęcia licencjonowane są na zasadach CC BY-NC-ND 3.0.

Above images are licensed under CC BY-NC-ND 3.0.

Rybacy.

English below in blue.

Aż nie mogę uwierzyć, że jeszcze nie pochwaliłem się na tej stronie jednym z moich najbardziej ulubionych zdjęć jakie wykonałem. Zostało ono zrobione niedługo po wschodzie słońca 31 lipca 2018 roku w Dębkach nad Morzem Bałtyckim i przedstawia rybaków wracających z połowu, którzy są otoczeni przez chmarę mew, próbujących dobrać się do ich ryb.

I can’t believe I didn’t post on this site one of my most favourite pictures I’ve done till this time yet. It was captured after the sunrise on 31 July 2018 in Dębki over the Baltic Sea and it shows fishermen returning with their catch – they are being surrounded with a swarm of seagulls that are trying to steal some of the fish.


Powyższe zdjęcia licencjonowane są na zasadach CC BY-NC-ND 3.0.

Above images are licensed under CC BY-NC-ND 3.0.